Zdycham. Jakoś tak po prostu, wstaje o 9, o 18 wracam do domu, cos porobię trochę i padam na pysk. Trzeba by się chyba w sobotę wyspać jakoś porządnie czy co, bo inaczej będzie nieciekawie.
Albo to Teleport mnie tak psychicznie wykończył, albo te praktycznie niekończące się upały (chociaż teraz jest juz i tak trochę lepiej, niż powiedzmy dwa tygodnie temu), albo sam juz nie wiem co. To znaczy może wiem, ale do tego tematu niekoniecznie chcę teraz wracać.
Do tego jeszcze po powrocie z Teleportu padł mi niespodziewanie dysk twardy, a trochę wcześniej wypalarka dvd. No cóż, system postawiłem przedwczoraj kosztem WoE w Ragnaroku, ale jeszcze niestety nie do końca. Poza tym, na razie będę musiał sobie radzić bez xpka i photoshopa, bo poleciały niejako przy okazji. Wypalarkę niedługo puszcze do serwisu kurierem, ciekawe czy mi uznają gwarancję i wymienią.
O samym Teleporcie nie chcę się wypowiadać, bo jako że byłem koordynatorem, to byłby to głównie dość długi ciąg narzekań. Listę rzeczy do poprawienia na następny rok mam już gotową. Jak ktoś bardzo chce, to może sobie poczytać na Nowej Gildii recenzję napisaną przez Cegłę.
Do samej Gildii powracam powoli, na razie dokonując tylko jakichś drobnych poprawek, ale od następnego tygodnia będzie już lepiej. Niedługo będzie znów uaktualniony wygląd działów i wprowadzone nowe ficzery - co do niektórych bylem trochę sceptycznie nastawiony, ale ogólnie plany są w porządku.
A na weekend zaplanowałem sobie zrobienie porządkow - zarówno w pokoju, który po pakowaniu się na Teleport wygląda jak pole bitwy (trupy tez mam, owadów, którym jakimś cudem udało sie wlecieć mi do pokoju), jak i na Fly High, które może w końcu wreszcie będzie wyglądać tak, żebym nie mógł się do niczego przyczepić. A jeszcze trzeba by zrobić firmową stronkę, ale to może niekoniecznie teraz, zaraz, już. Zrobię na razie sobie jakąś prostą wizytówkę i po sprawie.


"to byłby to głównie dość długi ciąg narzekań."
Norma. :P