gru 20

I znowu jakoś tak wyszło, że ucichłem na stronie i nie tylko. Wcale nie oznacza to jednak, że umarłem, strasznie mi przykro, jeśli kogoś właśnie rozczarowałem. ;) Nowych notek nie ma z braku czasu, bo praca, bo projekty stare, nowe i staro-nowe. Narzekać jednak nie narzekam, bo grudzień ciekawy, a pomijając święta (które już tradycyjnie zapewne będą takie sobie), zapowiada się jeszcze lepszy. :)

W pracy rozkminiam jedno strasznie niewygodne API w ramach pewnego przejętego projektu. Z jednej strony nawet się z tego cieszę, bo zawsze to jakaś odmiana od wapaczy i konkursów, a z drugiej strony żałuję, że nie jest to coś nowego i w całości mojego. A z trzeciej strony, w mordę, jakie to wszystko zamieszane, niepodokumentowane (nasz projekt, znaczy się, API jest aż przedokumentowane - 1773 strony w pdf... ) i jeszcze w dodatku napisane w 1/3 w Javie. Nie, nie umiem Javy, ale do świąt, ewentualnie do końca roku, będzie to w pełni działać. Musi, bo inaczej mi głowę urwą. ^^;

Do końca roku muszę też skończyć stronę konkursu AMV, czyli dopisać upload plików, mordowanie ich do flv, wrzucić playera i bittorrentowy download. Wszystko to jest wykonalne, tylko jak zwykle doba nie chce się rozciągnąć do 40 godzin. Oh well, jakoś sobie poradzę, detal, że nie wiem kiedy. A tu jeszcze stronka Frośki do zrobienia prawie od zera, prace nad upgrade'ami silników tego wszystkiego i do tego przenosiny z kijowego hostingu nazwa.pl na DreamHost... Cóż, przynajmniej styczeń będzie ciekawy. :)

A w weekend odbyła się kolejna wizyta na Dzikim Wschodzie, tym razem połączona z wymianą prezentów. Było bardzo fajnie, prezenty też fajne, chociaż obdarowująca (w tym przypadku także obdarowywana) dużo fajniejsza. Obejrzeliśmy mniej więcej połowę Dead or Alive, słabe strasznie, na siłę zrobione na grę i nawet cycki nie ratują tego filmu. A Kasumi brzydka jest. Odwiedziliśmy też pijalnię czekolady Wedla, gdzie obżarliśmy się deserami lodowymi. Wyglądały dość niepozornie, ale okazały się strasznie dobre. I nawet nie za drogie, chociaż na codzienne żywienie się nimi nie byłoby mnie stać. :)

Pograłem też sobie trochę w F.E.A.R. Extraction Point - nawet niezła gierka i klimacik ma taki całkiem odpowiedni do grania w środku nocy, ale właściwie to niczym szczególnym się nie wyróżnia, twoi pomocnicy są właściwie nieśmiertelni, a najczęściej spotykana u przeciwników broń ma rozrzut jak pijany tenisista. Mimo grania na najwyższym poziomie trudności było całkiem łatwo, przynajmniej w porównaniu do Halo na Legendary. Tam amunicja praktycznie nie istniała, a jak w pewnym momencie wyskakiwało 4 niewidzialnych obcych z mieczami energetycznymi wraz ze wsparciem kilkudziesięciu mniejszych, to trzeba było być naprawdę dobrym, żeby to przeżyć. Nie udało mi się, żeby nie było, że szpanuję. ;) A w Fearze owszem, ginąłem dość często, ale ogólnie wszystko stwarzało dużo mniej problemów. Na spory plus trzeba jednak zaliczyć AI przeciwników - naprawdę potrafią momentami zaskoczyć, próbują zachodzić od tyłu, czekać na gracza i nie biec na ślepo w jego stronę. Ogólnie gra się przyjemnie, ale hitem to bym tego nie nazwał.

A tymczasem w rzeczywistym świecie robię porządki świąteczne w postaci malowania pokoju na błękitno. Jeszcze tylko w styczniu zaopatrzę się w jakieś miłe dodatki typu nowe gniazdka, porządne listwy i jakieś dodatkowe półki na książki, co dodatkowo uprzyjemni mi życie. Szczególnie ważne są te półki, bo ostatnio złapałem się na tym, że nie mam gdzie tego wszystkiego trzymać, a teraz po malowaniu i zdjęciu plakatów zrobiło mi się dużo pustego miejsca na ścianach. A pustych ścian to ja akurat nie lubię, pokój ma być wygodny, a nie sterylny. :) Samo malowanie przebiega etapami, to znaczy jak mam akurat trochę wolnego czasu i chęci na przestawianie szaf oraz regałów, to maluję kolejne pół ściany. Sposób może trochę hardkorowy, ale bardzo skuteczny. Minusem jest konieczność życia w zwiększonym bałaganie, ale jeszcze kilka dni bez problemu wytrzymam.

1 komentarz do wpisu “Hard working for fun and profit”

  1. moston napisał(a) ():

    A Sky wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek ^^ (tu napisalem bo gg chyba nie uzywasz :P a o ircu to juz nie wspomne :P come back to ro ;d )

Dodaj komentarz

Ponieważ wcześniej dostawałem pełno spamu wysłanego za pomocą tego formularza przez boty, aby dodać komentarz, należy w pole 'hasło' wpisać słowo mafefka. W przeciwnym razie komentarz nie zostanie w ogóle dodany.

W komentarzach nie działają żadne tagi HTML. Puste linie w tekście są automatycznie zamieniane na odstępy.




SkyAce_PL