lip 25

Spędzony dla odmiany w Białymstoku. Było bardzo fajnie, szkoda tylko, że te weekendy takie krótkie. No i niestety dalej nie lubię jeździć samemu pociągami, strasznie to dla mnie nudne i męczące jak diabli. Jeszcze żeby ten pociąg trochę szybciej jechał, ale nie, skąd, 5 godzin trzeba się tłuc... Ale warto było.

Ogólnie wyjazd ten to był praktycznie standard wakacyjny. Przyjazd w piątek wieczorem, w sobotę łażenie z ludźmi, w niedzielę wypad nad jeziorko i o 16 do domu. Jednak było bardzo fajnie - pograliśmy trochę w karciankę WoWa, poszliśmy na pizzę, połaziliśmy trochę po sklepach... Udało mi się w końcu choć trochę odpocząć, bo po Teleporcie byłem strasznie zdechły. Zresztą zdechły jestem nadal - przestanę jak tylko się w końcu pogoda normalna zrobi, bo póki co, to nawet wstawać się nie chce rano, jak za oknem deszcz albo inne byle co.

No i oczywiście sporo łupów z tej wyprawy przywiozłem, bo z okazji chodzenia po sklepach uaktywnił się mój nieziemski fuks. Najpierw trafiłem w jednym boosterze do WoWa epicowego skilla (przyda się do rajdowania Onyxii i Molten Core, i to bardzo), a w drugim Rest And Relaxation, czyli loot do odebrania w grze - moja postać będzie miała kosz piknikowy. Z parasolem. Co ciekawe, to już drugi mój loot card (ogólnie jest ich sześć, przynajmniej jak na razie) - wcześniej wylosowałem sobie Thunderhead Hippogrypha. Ale to jeszcze nie wszystko - w komisie obok leżał Metal Gear Solid 2 (niestety wersja pierwsza, bez VR i misji na tankowcu - szkoda, ale dobre i to) z bonusowym dyskiem - używany, ale praktycznie nieporysowany i w dodatku za niewielką cenę. Na koniec fuks objawił się po raz trzeci - "chodź, zajdziemy do księgarni". Wyszliśmy z komiksem, którego teoretycznie nie da się nigdzie dostać od jakiegoś pół roku, czyli "Sandman: Noce Nieskończone". Po prostu po raz kolejny teoria nie przeżyła starcia z moim szczęściem i musiała się wycofać. Teraz jedyny problem mącący trochę mój stan szczęśliwości, to mocno kończąca się kasa, ale został tydzień do wypłaty, więc jakoś to przeżyję.

No, ale teraz weekend się już skończył, muszę poczekać na następny... Przynajmniej się nudzę - w pracy kończę pierwszą fazę projektu, w domu mam za to WoWa, a już jutro powinno być do ściągnięcia demko Heavenly Sword na PS3. Co prawda nadal zdycham, wczoraj nawet zaspałem, w związku z czym robiłem projekt z domu, ale na szczęście sobota już niedługo.

2 komentarze do wpisu “Ekstra weekend”

  1. fynn napisał(a) ():

    fajnie że chociaż komuś weekend się udał. i nie żałujesz czasu. no cóż... ni u każdego życie mija tak różowo. ale cóż. cieszę się Twoim szczęściem :P

  2. Mihoshi napisał(a) ():

    Wiadomo, w koncu to Białystok :). Ale nocy nieskoczonych nie wybacze :F :D Tez sie swietnie bawilam :*

Dodaj komentarz

Ponieważ wcześniej dostawałem pełno spamu wysłanego za pomocą tego formularza przez boty, aby dodać komentarz, należy w pole 'hasło' wpisać słowo mafefka. W przeciwnym razie komentarz nie zostanie w ogóle dodany.

W komentarzach nie działają żadne tagi HTML. Puste linie w tekście są automatycznie zamieniane na odstępy.




SkyAce_PL