sie 14

Czyli opowieść o najnowszym Harrym Potterze, książkowym oczywiście. Tak, dokładnie, poświęciłem się i właśnie niedawno skończyłem czytać to nieszczęsne "pirackie" tłumaczenie, wiem już jak się kończy, kto ginie, kto żyje długo i szczęśliwie... Ale spokojnie, tutaj spoilerów nie znajdziecie. O czym chciałem natomiast napisać, to o tragiczności tego całego amatorskiego tłumaczenia. Słowo "amatorskie" jest tu jak najbardziej na miejscu, tak więc mniej wrażliwych przestrzegam przed czytaniem reszty tego wpisu.

Ale może po kolei. Znalazłem niedawno pdfa z wczesną wersją tego wytworu internautów i niestety, przeczytałem. Niestety, bo jeśli nadaje się ono do czegokolwiek, to na pewno nie do czytania. Szkoda, bo historia całkiem fajna i nieźle zakończona - chociaż w niektórych momentach można by się poprzyczepiać. Ale obiecałem brak spoilerów, tak więc z tym tematem poczekam do stycznia, kiedy to dorwę w swoje ręce oficjalną wersję.

Tłumaczenie pirackie potwierdza to, co może powiedzieć praktycznie każda osoba, która cokolwiek tłumaczyła - jedną z podstawowych zasad tłumaczenia jest to, że miło by było, gdyby tłumacz znał język docelowy w stopniu przynajmniej zadowalającym. Przynajmniej w teorii powinno to kompletnie eliminować gówniarzy, którym się wydaje, że jak zdali FCE na B, to już mogą tłumaczyć kilkusetstronicowe książki.

Niestety jest to tylko teoria, bo ktoś jednak tego pdfa popełnił i aż roi się tam od błędów. Nie tylko zresztą językowych, brakuje tam także (a może przede wszystkim) spójności tłumaczenia - w jednym rozdziale są Zgredek i Stworek, w następnym już Dobby oraz Kreacher. Także nazwy zaklęć, przedmiotów, a nawet miejsc tłumaczone są w podobnie losowy sposób. Szczególnie śmieszne są niekiedy dopiski od tłumaczy - niektóre dotyczą zwrotów frazeologicznych i idiomów, które powinno się jednak znać, czasem widać, że uciekło gdzieś rozumienie angielskiego porządku zdania, a niekiedy wychodzi nawet brak umiejętności korzystania ze słownika angielsko-polskiego. Do tego należy dorzucić zatrważającą ilość literówek oraz, o zgrozo, błędów ortograficznych. Czyli ogólnie rzecz biorąc, tragedia na kółkach. Niewielkim usprawiedliwieniem jest tutaj rozmiar książki - jest na tyle gruba, że kilka (czy tam nawet kilkanaście) osób tłumaczyło osobno rozdział po rozdziale. I to bardzo dobrze widać w stylu, nazewnictwie i wspomnianym przed chwilą braku spójności. Pomijając nawet względy legalności, kompletnie się nie dziwię, że tłumocze podpisali się jedynie pseudonimami, a w niektórych rozdziałach brakuje nawet tego - sam bym się wstydził podpisać pod czymś takim.

Żeby zaspokoić waszą ciekawość, a zarazem oszczędzić wam stresu związanego z wyszukiwaniem wśród tego tłumokowego bełkotu treści książki, poniżej macie wklejone niektóre bardziej interesujące teksty. Literówki pomijam, bo połowa tekstu wygląda tak, jakby pisała go banda dyswhateverów z zaawansowaną sklerozą. Całego tłumaczenia z oczywistych powodów nie zamieszczam - jak ktoś ma bardzo masochistyczny nastrój, to bez problemu w google sobie znajdzie całość. Pisownia oryginalna. Niestety.

  • "Studenci nie w łóżkach! Studenci na korytarzach!”Oni spodziwają się ciebie jako rażącego idioty! ["They're supposed to be you blithering idiot!” "]
  • Ale on zarzucił Pelerynę na całą trójkę. [Large though they were he doubted - ????] nikt nie zobaczyłby ich bezcielesnych nóg poprzez kurz z zatykający powietrze, spadające kamienie i migotanie zaklęć.
  • “Cofnijcie się! Ustawcie się w szeregu ?twarzą do ściany? [Line up against the back wall].
  • zobowiązani do celowania w całą rodzinę [they’re bound to target the family]
  • Wiedział, był przekonany, że zupełnie nie ma czasu do stracenia w którym Voldemort uderzy w swój cel, albo próbowanie udaremnić mu. [He knew, he was certain, that there was hardly any time left in which to beat Voldemort to his goal, or else to attempt to thwart him.].

0 komentarzy do wpisu “Tłumoki piracą i tłumoczą”

Dodaj komentarz

Ponieważ wcześniej dostawałem pełno spamu wysłanego za pomocą tego formularza przez boty, aby dodać komentarz, należy w pole 'hasło' wpisać słowo mafefka. W przeciwnym razie komentarz nie zostanie w ogóle dodany.

W komentarzach nie działają żadne tagi HTML. Puste linie w tekście są automatycznie zamieniane na odstępy.




SkyAce_PL