lis 02

No i kolejny raz siedzę w pociągu prawie nocnym, toczącym się powoli na Dziki Wschód, gdzie białe niedźwiedzie łażą po ulicach i wpieprzają listonoszy. Czyli do Białegostoku. Skorzystałem z piątku wolnego od pracy, zostawiłem projekt w miarę działający - czas więc odpocząć przez te kilka dni.

Z przewidywaniem jak zwykle było cienko - to już kolejny raz po wyjeździe na Bakę, jak nie chciało mi się pójść rano po bilet, a okazało się oczywiście, że nie tylko ja miałem ochotę na skorzystanie z usług spółki PKP Przewozy Regionalne. Dworzec był po prostu pełny ludzi stojących w pięciu zygzakujących kolejkach, od kas po wejście i schody na perony. No ale jakoś udało się zdążyć. Pociąg oczywiście się spóźnił, a na dodatek był prawie kompletnie zapchany - dopiero po jakiejś godzinie ludzie powysiadali i znalazłem sobie miejsce siedzące w peronie. Pewnie w drugą stronę będzie podobnie, ale tym razem powinno być trochę lepiej z racji wsiadania w Szczałę Północy na stacji początkowej.

Tak czy inaczej, odpoczynek się należy - projekt jest teoretycznie skończony, w praktyce wymaga jeszcze sporej ilości poprawek, których przez ostatnie 4 dni robocze i tak udało mi się zrobić naprawdę dużo. Nadal jeszcze trochę zostało, chociaż po dzisiejszym dniu działa dobrze tak ze 2/3 funkcji. I tak, jeśli ktoś pamięta moje notki przez ostatnie kilka miesięcy, to jest nadal ten sam projekt - siedzę nad nim (co prawda ze sporymi przerwami) już prawie rok, a może nawet i więcej. Nie ma co się więc dziwić, że jestem już nim zwyczajnie zmęczony. Na całe szczęście następny jest prostszy, a o jeszcze kolejnym nie chcę na razie nawet myśleć - na razie wiem tyle, że nie ma chuja, bez dokumentacji ani svna nawet go nie zaczynam.

Zmęczenie powiększył ostatnio fakt, że zaraz po testowym odpaleniu naszego serwisu, Allegro zaczęło się psuć i wywalać na różne śmieszne sposoby - wszystko dzięki ich kretyńskim programistom i migracji na bazę danych Oracle. Zmiana trzy razy dziennie wersji API? Nie ma sprawy. Obcinanie ostatnich dwóch znaków z XMLa wysyłanego w odpowiedzi na zapytanie? Możecie liczyć na kretynów w Allegro, że to zrobią - od wakacji zdarzyło im się to już dwukrotnie. Zepsucie logowania w serwisie i odpowiadanie przez półtora dnia ERR_USER_NOT_FOUND na próby logowania? To też żaden problem... Tygodniowe upgrade'owanie pakietu dostępu do API, w dodatku zakończone tym, że do części funkcji z gorszego pakietu straciliśmy w ogóle dostęp? Że co, brzmi niewiarygodnie? Wydaje wam się, w słowniku ekipy Allegro "niewiarygodnie" to synonim "normalnie". I weź się tu człowieku nie stresuj, jak po przyjściu do pracy nie masz pojęcia, co nowego dziś się w WebApi spierdoli.

A na dodatek całe to ich WebApi jest napisane tak, że nadaje się przede wszystkim do zaorania, wysadzenia atomówką, zakopania głęboko pod ziemią i tym podobnych rzeczy, ale do zrobienia tego, do czego powinno służyć - w życiu... Tym bardziej, że dokumentacja do niego składa się tylko i wyłącznie z wygenerowanej przez bibliotekę NuSOAP htmlki z listą metod i bardzo nielicznymi komentarzami. Takie coś, to sam sobie mogę zrobić. Jeszcze dobrze by było, żeby się chociaż ta beznadziejna dokumentacja pokrywała z rzeczywistymi metodami... Ale to najwyraźniej byłoby za proste, w związku z czym znalazłem już przynajmniej jedną funkcję, która działa kompletnie inaczej, niż wskazuje na to opis w dokumentacji. Ogólnie rzecz biorąc, mam ochotę wybrać się na jakieś Spotkanie Allegro, czy jak to się tam nazywa, znaleźć jakiegoś programistę za to API odpowiedzialnego, po czym strzelić go w pysk. Potem mogą mnie stamtąd wyrzucać. :)

Z bardziej radosnych wiadomości - mój X360 sprawuje się całkiem dobrze, szumi wiatrakami jak cholera, a napęd głośniejszy ma od mojego LG w stacjonarce. Dodatkowo poprzychodziło do mnie już trochę gier, tak więc na zmianę ścigam się w PGRze, napierdzielam zombiaki przeróżnymi rzeczami, strzelam do Covenantów i hoduję słodziutkie zwierzaczki w Viva Pinata. Szczególnie ta ostatnia gierka jest ciekawa - zawsze lubiłem podobnego typu strategie, a ta jest naprawdę wciągająca. Dodatkowo jeszcze mam trzecią część PGRa oraz Kameo (jedną z kilku platformówek na 360, całkiem zresztą fajną), ale to na razie musi poczekać, przynajmniej do momentu, aż skończę grać w Halo 2 - w końcu nie ma sensu zaczynać aż tylu gier jednocześnie.

Ten miesiąc za to zapowiada się całkiem spokojnie - poprzechodzę te gry, co mam na obu konsolach, może zacznę też powoli grać w wygrane niedawno w konkursie Rogue Galaxy - gierka zbiera całkiem pozytywne recenzje. Muszę też pomęczyć się trochę i zrecenzować kolejną grę sportową na PS3 - tym razem NBA Live 08. Zobaczymy jak to wyjdzie, bo za tego typu sportówkami nie przepadam - nie przemawiają do mnie kompletnie żadne Fify, PESy, NBA w sumie także nie, a o przeróżnych dziwacznych Maddenach i Nascarach to nie będę nawet wspominał. No, ale jakoś to będzie, poradziłem sobie z Tiger Woodsem, to jakieś NBA mi nie podskoczy.

No dobra, wystarczy na dziś tej pisaniny - przez tą niecałą godzinę, kiedy pisałem ten wpis, pociąg zaczął się chyba powoli zbliżać do Białegostoku. Przy doliczeniu paru minut opóźnienia, (chociaż nie wiem, czy nie udało mu się tego nadrobić) za jakieś kilkanaście minut powinienem wysiadać. Oczywiście wrzucam notkę z lagiem, bo inaczej się nie dało. Do przeczytania za jakiś czas, czyli pewnie w sobotę. :)

­

1 komentarz do wpisu “Nocne podróże, część nie wiem nawet która”

  1. Mihoshi napisał(a) ():

    A tak sie zapierał przed Piniatkami, uparciuch :). A teraz wciagneło, hihi ;>

Dodaj komentarz

Ponieważ wcześniej dostawałem pełno spamu wysłanego za pomocą tego formularza przez boty, aby dodać komentarz, należy w pole 'hasło' wpisać słowo mafefka. W przeciwnym razie komentarz nie zostanie w ogóle dodany.

W komentarzach nie działają żadne tagi HTML. Puste linie w tekście są automatycznie zamieniane na odstępy.




SkyAce_PL