kwi 20

Taki jakiś tydzień dziwnie hardkorowy wyszedł, zarówno w pracy, jak i poza pracą. Takie życie, przyzwyczaiłem się w sumie... Zresztą już to na pewno tutaj gdzieś pisałem - po stokroć bardziej wolę takie hardkory, niż bezczynne siedzenie na dupie w domu i zmulanie.

Przeczytaj dalszą część tego wpisu

kwi 11

Przeżyłem święta. Nie było to łatwe, ale jakoś się udało. Kiedyś było to prostsze, teraz dochodzę do wniosku, że trójka szalejących dzieciaków (na całe szczęście nie moich, Bogowie brońcie! ) potrafi do każdej rodzinnej imprezy wspaniałą i niepowtarzalną dynamikę. Fajnie jest, ale cieszę się, że do kolejnego rodzinnego spędu jest dość daleko.

Przeczytaj dalszą część tego wpisu

kwi 01

Zamknąłem na chwilę oczy i nagle zrobił się kwiecień. Tak po prostu, pstryk i jest. Strasznie szybko przeleciały te 3 miesiące, znów się potwierdza, że czas się wlecze tylko wtedy, kiedy człowiekowi jest źle. Mi nie było (przeważnie), więc trochę mnie dziwi, że to już kwiecień, bo sądząc po tym, co zrobiłem przez te miesiące (i co ważniejsze, czego nie zrobiłem), to powinna być połowa lutego. Ale niestety nie jest...

Przeczytaj dalszą część tego wpisu

SkyAce_PL