Co naprawdę nie oznacza, że trzeba mu w tym koniecznie pomagać.
Za wyprawę na Teleport raczej podziękuję. Na 95%. Nie ma zbyt wielu rzeczy, które by mogły sprawić, że spędzę 9 do 10 godzin samemu w pociągu w jedną stronę, a potem drugie tyle z powrotem... Szczególnie, że godziny odjazdu pociągów z obu miejsc są bardzo nieciekawe. Zresztą po co mam tam jechać...
Poza tym, over and out. Do przeczytania może kiedyś, na razie brak mi chęci i czasu.


Wpadnij na Funekai w Łodzi w przyszły weekend jak Ci się będzie chciało ruszyć ;-)
O, to już trochę bliżej, tak o połowę ;)
Trzeba będzie pomyśleć, brzmi całkiem nieźle.
No widzisz ;-)
Się rozejrzyj, może ktoś ze znajomych jedzie? Od nas pewnie będę ja, Akane, Lucas i Keiichi - nie wiem jak inni, bo większości nie pasuje termin (bo bliżej to już się nie da ;p) i pewnie będziemy okupować DDR Room (-;