Jeszcze niedawno był początek marca, a tu pstryk i mamy koniec kwietnia. Wszystko sobie wzięło i przemknęło, a jakoś nie było okazji usiąść na spokojnie i coś ciekawego napisać. Teraz okazja się akurat znalazła, bo siedzę w pracy po godzinach i się nudzę, jako że projektami pracowymi po godzinach się nie będę przecież zajmował, swoimi mi się nie chce, a i tak muszę tu jeszcze trochę poczekać zanim pójdę na pociąg, który zawiezie mnie jak zwykle na wschód. :) Update: pociąg mnie oczywiście na wschód nie zawiózł, bo nie. Po półtorej godzinie czekania na peronie, trzech półgodzinnych przedłużeniach opóźnienia i ogłoszeniu czwartego, także półgodzinnego, zrezygnowałem i wróciłem do domu. Ludzie! Jak już się macie rzucać pod pociąg, rzucajcie się do cholery pod towarowy, a nie pod pośpieszny...
Wiem, że załapie to może z 1/3 i tak niewielkiej liczby moich ewentualnych czytelników, ale popłakałem się przy tym ze śmiechu, więc wrzucam. Więcej w rozwinięciu, bo też dobre. A, NSFW jest tylko pierwsze.
A poza tym to żyję, pracuję, gram w WoWa i Burnouta Paradise. Stay tuned.
Żyję i nawet mam się dobrze. Wróciłem dzisiaj do domu po imprezie białostockiej, gram sobie na PS3 i nie chce mi się iść jutro do pracy. Czyli właściwie wszystko w normie. Podsumowania noworocznego nie chce mi się za bardzo robić, więc wpis będzie taki bardziej blogowaty, a na podsumowanie przyjdzie jeszcze czas. Mam nadzieję. A teraz trochę opowiadania, co tam się przez ten czas działo.
Ufff. Przeżyłem dzisiejszy dzień, ostatni w pracy w tym roku. Nawet udało mi się trochę popracować. ;) A teraz święta, czyli czas zasłużonego odpoczynku. Co prawda nie będę się do końca obijał, bo gdzieś jakoś tam w tle wiszą niezrobione poprawki w projektach - ale w sumie nic specjalnego, więc poświęcę na to z jeden dzień i będę miał problem z głowy.
Pamiętajcie moi mili czytelnicy - kobiety to zło. A kobiety grające w gry, to jeszcze większe zło. ;) Będą wam zabierać konsole, prześcigać was w grach, a na koniec namówią na kupno nowego systemu. Krótko mówiąc, nie udało mi się wytrzymać do grudnia i w minioną niedzielę stałem się posiadaczem zestawu Xbox360 Premium wraz z grą Project Gotham Racing 4. Teraz do kompletu brakuje mi tylko Wii, ale przed tym będę się bronił zaciekle brakiem miejsca w pokoju. :)

