sie 16

Trochę zaległe, bo jeszcze z lipca, ale ciągle zapominałem tego dodać, a takie rzeczy szkoda gubić. Niech więc będzie dla potomności, z koniecznym dopiskiem "don't try this at home". :)

Przeczytaj dalszą część tego wpisu

sie 30

Tak więc uczę się nowych sztuczek przy okazji nowego projektu. Konkretnie zajmuję się grzebaniem w JavaScripcie i zmuszaniem biblioteki Prototype (oraz kilku innych przy okazji) do robienia tego, co mi potrzebne, a przy okazji do ułatwiania mi życia.

Na razie tylko kilka linków, żeby się nie pogubiły, a także żebym miał do nich dostęp z domu. Potem może dorzucę jakieś demówki, ale to jak będzie coś do pokazania - na razie jest tylko jedna rzecz, a to trochę mało.

  • Prototype - czyli podstawa całej zabawy. Bardzo przydatne jak się okazuje.
  • dokumentacja Prototype - trochę przykładów a do tego spis metod zaimplementowanych w Prototype. Przydatne jeszcze bardziej.
  • Really easy field validation - przydatne. Trochę brakuje porządnej dokumentacji czy innego tutoriala, ale jak się załapie jak tego używać (i jak pisać własne typy walidacji), to bardzo upraszcza sprawę.
  • Scriptaculous - czyli biblioteka efektów. Załatwia wszelkie graficzne bajerki. Ładne.
  • Lightbox JS v2.0 - czyli to, dzięki czemu pokazują się tutaj wszelkie obrazki. Oparte o Prototype i Scriptaculous.
  • Sweet Titles - czyli ładne tooltipy. Nie korzysta z Prototype niestety.

Więcej później, jak nauczę się czegoś jeszcze, albo też znajdę coś ciekawego.

kwi 10

... bo kod, jaki człowiek potrafi wygenerować jest straszny. Na przykład coś takiego:

$j = count($cntar) - 1;
for ($i=0; $i<$j; $i++) {
$content .= $cntar[$i] . ', ';
}
$content .= $cntar[$j] . "); ?>";

Zamiast szybkiego, prostego...

$cntstr = implode(",", $cntar);
$content .= $cntstr . "); n";

No cóż. Poniedziałki są złe, ktoś jeszcze zaprzeczy?

mar 04

Przy okazji robienia porządków w kilku ostatnich projektach i wygrzebywania z nich istniejącego już kodu, który można by po drobnych zmianach wykorzystać w różnych innych miejscach, zacząłem bawić się PHPDocumentorem i ogólnie dowiadywać się różnych ciekawych rzeczy na temat formatu PHPDoc. Skłoniła mnie do tego jedna z cudownych możliwości używanego przeze mnie w pracy Zend Studio, czyli automagiczne uzupełnianie bloków PHPDoc dla funkcji o parametry funkcji. To jednak tylko kawałek możliwości - można dzielić kod na pakiety, opisywać autorów, wersje, dodawać rzeczy do zrobienia, z których potem sama robi się ładna lista z podanymi jak na tacy - gdzie, co i w jakim pliku...

Tak normalnie, to pewnie mi by się w ogóle nie chciało tego wszystkiego pisać - ale jak się robi praktycznie samo, to czemu nie. A jak jeszcze można potem dwoma kliknięciami wygenerować całkiem ładną htmlową dokumentację, to aż szkoda tego nie używać. Tym bardziej, że aktualny projekt jest tego typu, że jego kod przyda mi się na 100% i to nie raz, ani nie dwa.

Toteż używam i okazuje się, że gdybym używał czegoś takiego od dawna, w ogóle nie miałbym problemów. No cóż, człowiek się uczy całe życie.. ;] Jeszcze w pracy muszę zrobić porządek z moim systemem statystyk, tak żebym nie tylko ja mógł się w nim połapać.

SkyAce_PL