cze 22

Znowu minął miesiąc od ostatniego wpisu, a ja nawet tego nie zauważyłem... Cóż, takie życie, ale ja nie o tym. Dzisiaj znowu spędziłem cały dzień grając w WoWa, a to za sprawą Midsummer Fire Festival, czyli Warcraftowej wersji obchodów rozpoczęcia lata. Poprzednio jakoś mnie ta zabawa ominęła, teraz natomiast Blizzard uaktualnił cały festiwal i naprawdę jest co robić. Przede wszystkim, większą część dnia zajęło mi oblatywanie całego Azerothu i klikanie na stojące niedaleko miast ogniska. Dostaje się za to Burning Blossom, których trzeba uzbierać aż 350, żeby dostać Brazier of Dancing Flames. Przedmiot jest świetny i warto było się pomęczyć, bo efekt wygląda następująco:

tn_dancing_flames­­

Po użyciu tego przedmiotu pojawia się podest z tańczącą, ognistą laską - można z nią zatańczyć i samemu zostać zmienionym w większą jej wersję, co właśnie widać powyżej. Jest to całkowicie nieprzydatne do niczego, ale wygląda ekstra i o to właśnie chodzi. :) Swoją drogą właśnie takie drobne, fajne rzeczy naprawdę trzymają mnie przy WoWie.

Przeczytaj dalszą część tego wpisu

maj 29

­I znowu będzie o WoWie. Raidowanie idzie całkiem nieźle, pomijając momenty, w których wcale nie idzie, bo na przykład się spóźnię, albo więcej osób stwierdzi, że nie przyjdzie i cały raid zostanie odwołany. ;) Jednak nie o tym miało być, chciałem się przede wszystkim pochwalić moim nowym Netherwing Drakiem, którego widać na screenie.

­tn_netherwing_drake­­

Przeczytaj dalszą część tego wpisu

maj 13

Wracając do normalnych tematów (o WoWie jeszcze będzie, jak tylko uda mi się zdobyć jakieś nowe fajne błyskotki), skończył się weekend i byczenie się w Białymstoku, trzeba by się w takim razie zabrać z powrotem do roboty, a to wprost doskonała okazja, żeby sobie trochę pomarudzić. ;)

Przeczytaj dalszą część tego wpisu

maj 12
­tn_saithir­­ ­

­­­­Dzisiaj, jak widać na załączonym obok obrazku, będzie trochę o WoWie. Jak pisałem wcześniej, dolevelowałem mojego krasnoludzkiego rogue'a do 70 poziomu, pozbywając się wcześniej balastu w postaci gildii nieudaczników i dołączając do głównie norwesko-duńskiej gildii Conclave of Shadows.

Okazało się to być zdecydowanie dobrym posunięciem - zamiast denerwować się ciągłymi porażkami w Karazhanie (o ile w ogóle udało nam się tam pójść - zdaje się, że poprzednia gildia nadal ma z tym problemy), odwiedzam wraz z 24 innymi osobami znacznie ciekawsze miejsca i mam generalnie sporo okazji do stania za wielkimi potworami i kłucia ich ostrymi przedmiotami.

Przeczytaj dalszą część tego wpisu

kwi 25

Jeszcze niedawno był początek marca, a tu pstryk i mamy koniec kwietnia. Wszystko sobie wzięło i przemknęło, a jakoś nie było okazji usiąść na spokojnie i coś ciekawego napisać. Teraz okazja się akurat znalazła, bo siedzę w pracy po godzinach i się nudzę, jako że projektami pracowymi po godzinach się nie będę przecież zajmował, swoimi mi się nie chce, a i tak muszę tu jeszcze trochę poczekać zanim pójdę na pociąg, który zawiezie mnie jak zwykle na wschód. :) Update: pociąg mnie oczywiście na wschód nie zawiózł, bo nie. Po półtorej godzinie czekania na peronie, trzech półgodzinnych przedłużeniach opóźnienia i ogłoszeniu czwartego, także półgodzinnego, zrezygnowałem i wróciłem do domu. Ludzie! Jak już się macie rzucać pod pociąg, rzucajcie się do cholery pod towarowy, a nie pod pośpieszny...

Przeczytaj dalszą część tego wpisu

Poprzednia strona : Następna strona

SkyAce_PL