Wiem, że załapie to może z 1/3 i tak niewielkiej liczby moich ewentualnych czytelników, ale popłakałem się przy tym ze śmiechu, więc wrzucam. Więcej w rozwinięciu, bo też dobre. A, NSFW jest tylko pierwsze.
A poza tym to żyję, pracuję, gram w WoWa i Burnouta Paradise. Stay tuned.


